Archive for listopad, 2006
Każdy to przyjaciel?
Przychodzi do nas taki jeden dzikus. Boi sie nawet furkoczącej firany. Czasem kiedy siada na parapecie ładuje ten swój krowi łebek w szparę i patrzy na garnki. Ale kiedy mu sie pomacha kawałkiem makaronu przed nosem udaje, ze wcale nie jest zainteresowany, i tak tylko wpadł, żeby sobie powąchać. Fazol mówi, ze go lubi, bo jest przyjaciel. Kupiłam więc mu puszki ze zmielonych zwierząt wczoraj. uszy mu się trzęsły aż, podrzucał kawałek i łapał w locie, a nawet jadł z widelca. cóż za charakter, cholerny płotołaz.
3 comments listopad 29, 2006
All Rights Reserved © 2006 - 2007 Nitka
Kopiowanie, przetwarzanie, wykorzystywanie i publikowanie zawartych na stronie elementów bez zgody autora jest zabronione.










