Archive for kwiecień, 2007
list znaleziony
znalazłam list do magdy (walizki) z podróży na wyspę. no to sobie publikuję ku przestrodze innych deportowanych w drugą stronę
Magda magda!!!
Właśnie sobie uswiadomiłam, że zapomniałam wziąć śpiwór. Ledwo zdążyliśmy na dworzec, bo Bartas się spóźnił. Całe zycie mam obecnie przed oczami. Nie wiem, po co tam jade. Tzn. niby wiedziałam jeszcze dwa dni temu, ale teraz trudno to skonfigurowac. Pociąg jest straszny. Poczekaj, przyszedł pan konduktor. Będzie wielkie tłumaczenie. O dziwo się nie tłumaczyłam, ze nie mam legitymacji polskiej. Kurcze, chyba trzeba wyciągnąć wnioski z twierdzenia ogółu, ze jestem zagraniczna studentka. Już się wylajtowalam. Wypilam herbatke, zapalilam laptoka, i zapodałam muze(hihihihihihihihihihih). Człowiek swiatowy to mu lepij. Pan konduktor wyglada tak jak ja. Worki pod oczami do klatki piersiowej i bladość cery. Problem mój polegał na budzeniu się w nocy, co godzinę, po to, żeby sprawdzic, czy już trzeba się obudzic i wstac. Oczywiście mam za duzo walizek, i to jest real problem. Mam dwie walizki na kółkach, laptop i plecak. Nieeee, no przeciez wygladam jak zwykla turystka z tygodniowa wizyta. Boli mnie brzuch. Magda? Co to będzie? Uciekam teraz, bo mam slaba baterie, a w Liverpoolu sobie nie naladuje na razie, bo tam inny prad. Ale jeszcze nie wiem jaki (???). a wiesz, ze mam po 250Ł w każdym cycku??? Hihi. Kooooo. Siostra nie płakała, ja płakałam. Jeszcze musze kupic wodke zoladkowa dla michala, której na pewno nie znajde w wolnoclowce. Masakra. Człowiek jak ten Syzyf. pa
Magda Magda dzien drugi
Siedze sobie i czekam na odprawe na wyspe. Jestem mega mega przerazona, bo wyspiarze mowia innym jezykiem. Niby angielski, ale niet.
Brytyjczycy SA mega mega dziwni. Brytyjscy. Ja do nich nie pasuje. Nie wolno się wtraca c do rozmowy, nie wolno słuchać rozmowy przy stole. Kiedy weszłam do palarni w tym schronisku i zapytałam co tutaj ogolnie robia wszyscy wyszli. Magda-nie przesadzam. A dzisiaj Tegan z Australii lat 17 zaczela skręcać jointa przy moim sniadaniu. Kurde nie rozumiem ich teraz jak gadaja i ja słucham. A z liverpoolczykami spoko. Rozumiałam nawet zawile dowcipy. Drogo tu w kurwe. Uciekam. Ten jezyk brzmi jak szwedzki+dunski+pare słówek z Anglika. Najwyżej przeniose się do Liverpoolu, bo tu naprawde ladnie. No to pa.
PS. 2 letnie dziecko w wozku tez tak dziwnie gada. Ja chce angielski!!!! Widzialam wlasnie ten prom. Ja nie wsiadam jest taki duzy jak pol kozieglow. Ja pierdziele. Chyba mam promofobie.pap
Już mnie michal odebral. Nie wyglądał na zadowolonego. Ja pierdziele, ludzie powinni sobie pomagac, nie? Mam fioletowy malutki pokoik z rozowymi zasłonami numer 311. i z telewizorem wielkości naparstka, jest tez umywalka, chce mi się pic, ale nie ma pradu-wiec nie ma picia. Ide w miasto. Magda, jak wpłynęłam do portu to się troche przeraziłam. To wyglada jak gowno w małym lasku. Tzn.jest bardzo ladnie, i biale domki i caly ten shit, ale stad nie ma wyjscia. No escape. A za rozowymi firankami jest w odległości jednego metra kamienica do rozbiórki. J))))) hihi ale się wkopałam. Musze isc wyjsc, bo jak nie wyjde teraz, to czuje, ze już nigdy nie wyjde. Tylko nie wiem za bardzo gdzie dokladnie jestem, żeby potem wrocic…
Add comment kwiecień 27, 2007
kombak
ojej, tak jakby komuś brakowało nitkowego bloga. no to się wydarzyło:
- faza sobie pojechał pewnego pięknego ranka do żyrafy, i prawie żyrafa pewnie ku swojej małej żyrafiej uciesze zlikwidowała instytucję fazoludwika. przebojowo jednak, moja droga portugalska żyrafo, zaistnieli na nowo. Jasne oczywiście jak słońce w nitkowe dni wolne, że ów zwierz nigdy nie zniknie, i zawsze na horyzoncie żyrafii łeb pozostanie.
- łazienka moja droga, kochana i zielona została krótko mówiąc wykończona farbą białą z silikonem warstw 6 po uprzednim borowaniu maszyną do ździerania ścian. uf
- nitka sobie miała 4 dni wolnego, które owocowały w mleczną mgłę, i opady siąpiste. ale się nie poddała, zrobiła bigos, i dużo innych wyspowiczów zwabionych zapachem ugościła.
- poszła nitka biegać na promenadę celem likwidacji tylnęj części ciała, która uporczywie przestała się mieścić w spodnie (no nie jak nitka!)
- za dwa tygodnie nitka jedzie w podróż sylwestrową do marsylii i santrope. już tam nitka wie, jak to napisc, już już.
zatok nasz spacerowy

hmm

małżeńswo
fizia wydaje się być zainteresowana obiektami pozaokiennymi

wszystkie drogi prowadzą do tesco

faz remontowiec

seba+rosooł trenują przed TT

faz i jego nora

ludwik kiblownik muzealny

Add comment kwiecień 26, 2007



All Rights Reserved © 2006 - 2007 Nitka
Kopiowanie, przetwarzanie, wykorzystywanie i publikowanie zawartych na stronie elementów bez zgody autora jest zabronione.










