Archive for czerwiec, 2008

zmorka

siedzi w mojej głowie. Wyłaź, wyłaź, zostaw nitkę!null

2 comments czerwiec 25, 2008

art

2 comments czerwiec 23, 2008

nullnull

mam złamany nos, i spuchnięty do tego. smaruję altacetem, ale odpuchła tylko jedna strona. Się tańczyło do 5-tej nad ranem, się ma.Żałuję, że na ostatnie wyjście nie zabrałam aparatu – skuterowe gangi już pewnie zapomniały,że knajpy otwarte do 7-dmej nad ranem. Ruch jak w ulu o świcie w Poznaniu. Wschód słońca podziwiany z arabskiego tejkełeja. aż chce się popaść w imprezową falę życia, i dens, dens,dens.

A wczoraj wieczorem piękna burza, i seks podczasburzowy też piękny, acz niebezpieczny.

1 comment czerwiec 23, 2008

kosNitki radosna twórczość

wstaję o 6 rano. i do 24 robię nic. czasem pierdolnę jakieś kolczyki, ostatnio maluję. pasożytniczo podjadam z lodówki. czuję się bardzo dobrze w moich 30-stu metrach. przy wyjsciu do sklepu występują pewne trudności psychofizyczne. gdzie jest psychiatra?

1 comment czerwiec 18, 2008

wbijam w te egzaminy. posunę się nawet do zacytowania Fazy: otóż kładę na nie pałę. Faza powrócił do domu nad ranem, przesycony alkoholem, cuchnący knajpą, i jej alkową. I prawdę mówiąc w to też wbijam. chętnie napiłabym się rumu, zatańczyła w korowodzie ciepłych marzeń, i zrobiła coś niewłaściwego

1 comment czerwiec 15, 2008

and SHE said, it’s ok…

i’ve been waiting sooo long for some decisions to be made regarding my future life, but hey ho! shit happens. I do feel like I’m losing something, something is passing by, I can’t even see it, forget about touching… so pathetic, but I also feel lonely, hopeless and anxious. I want another world, this one doesn’t fit in my imagination chart.

2 comments czerwiec 12, 2008

ogólna sraczka

balkony, tarasy, okna, ściany, ba – nawet budowa na przeciwko upstrzone są flagą POLSKA 2008. Medialna nagonka na Polsat, i porażka kontuzyjna – a przecież logiczne, że przegramy. Lepiej iść na jarmark świętojański. Ludzie, dlaczego piłka nożna jest taka ważna? Swiatowi socjologowie – ileż badań temu poświęciliście? Ja chcę znać wyniki. Psychonanalizę, interreakcję.

W miejscu tym, zwanym Poznaniem gorąco jest, że ja pierdolę. w cieniu 37, osobiście pocę się nawet na udach. Jakim cudem tlenione pudelki są suche, nawet gdy mają na sobie długie jeansy? Następny fenomen do zanalizowania.

Coraz bardziej siwieję. To pewnie wynik mojej życiowej czkawki i zgagi. Powoli zatracam chęć do życia, i wszelkie czynności przychodzą mi z wielkim trudem. Nie mam też nikogo, z kim mogłabym sobie porozmawiać, albo chociaż posiedzieć przy kawie. Stan ten uważam za nienormalny. w takim stanie trudno jest zachować obiektywną ocenę rzeczywistości. Dlatego zdarzają się niekontrolowane wybuchy płaczu i żalu, tudzież agresji. Zastanawiam się, czy facet, z którym się żyje codziennie powinien już zacząć się zastanawiać, że coś jest nie tak? czy zauważy to dopiero, gdy po prostu zniknę? Bo zniknę. Nie jestem sadomasochistką.

3 comments czerwiec 8, 2008

pumpkin soup

4 comments czerwiec 3, 2008

abecadło

upAlny autoBus smrodliwie na rowerze kleszCz na głowie spocone tułowie nijakość nieDobrość krzykliwość przystanki spychanki rowErowe ścieżki obrzeżki Furczące tumany zaGówniane cHodnIki popękane pięty Już wymięty dzień candida wznowiona Kura Iwona kurz Lepko katarzyście siączyście Mijamy Lato

I just want your kiss boy

1 comment czerwiec 2, 2008


All Rights Reserved © 2006 - 2007 Nitka Kopiowanie, przetwarzanie, wykorzystywanie i publikowanie zawartych na stronie elementów bez zgody autora jest zabronione.

halu? kaj nitka?

znikło

inne

Koornick

w trawie

nadbiegli

ostatnia wieczerza

kasia chro w Tleniona B.
fizia » ludwik… w would it be alright then?
amanii w Pani Basia z czwartego pi…
alfa w p-okruszek
kłaft w Tleniona B.

zmielono

wegedzieciak.pl