take-off
lipiec 11, 2008
Choroba się wypala powoli. Złapałam zapalenie węzłów chłonnych zaraz po przywitaniu Fasoli. Mam nadzieję, że pozostała nieuszkodzona przez gorączkę :/ Czas nagli a decyzje życiowe wiecznie nie podjęte… To już się raczej nie zmieni. Nigdy bowiem nie byłam stanowcza. Już nie mogę się doczekać wyjazdu. i szopingu w Liverpoolu, i żeby tu już nie wracać… Zero wrażeń kulturalnych mam, chyba że ze Szpitala Położniczego na Polnej. Otóż jak zwykle na widok igły zemdlałam… Bardzo niepokojąco przedstawia się fakt, iż w stanie posiadania serdla w brzuchu, igieł w żyłę wkłuwają bez liku. A ja wolałabym przejść ten okres Świadomie ![]()
A Zuzia pisze książkę. Niesamowicie mnie ten pomysł wzruszył (choć mało obiektywna jestem obecnie, bo wzrusza mnie też pytanie Fazy “…czy chcę herbaty…”). Zuzia potrafi już nazywać swoje strachy szpitalno – chorobowe, rysować je i unicestwiać. Postanowiła napisać książkę z ilustracjami dla innych dzieci, które też są chore i może nie wiedzą, że ze strachami można sobie dać radę, nawet będąc siedmiolatką ![]()

Entry Filed under: plecionki. .
5 Comments Add your own
Leave a Comment
Some HTML allowed:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>
Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed
All Rights Reserved © 2006 - 2007 Nitka
Kopiowanie, przetwarzanie, wykorzystywanie i publikowanie zawartych na stronie elementów bez zgody autora jest zabronione.











1.
ań | lipiec 11, 2008 at 11:05 am
mnie też ten pomysł wzruszył bardzo, a zdjęcie w tym poście jest jak zaglądniecie do alicji po drugiej stronie lustra
2.
nitka | lipiec 11, 2008 at 12:25 pm
ań, nie wiedziałam, że Ty też mnie podczytujesz
3.
ań | lipiec 11, 2008 at 1:15 pm
eh nitko nitko, przeciem Twoja fan!
4.
fizia | lipiec 12, 2008 at 2:07 pm
Te stopy Twoje przypomniały mi pewną WYPRAWĘ na której pomalowałam Ci paznokcie i a Ty siedziałaś w plywackich goglach i szaliku i malo nie umarłyśmy ze śmiechu… ech
)
5.
nitka | lipiec 13, 2008 at 12:43 pm
no. a za oknem, wisiał pies z obciętymi uszami. A po wyprawie do drugiego pokoju chciałaś nakręcić cykliczny program na BBC o ludziach, którzy mają sprzęty w szafach nieodpowiadające ich osobowości
ań :*